środa, 5 sierpnia 2009

Ameryka - dzień 4

Dzisiaj było chyba jeszcze bardziej gorąco niż wczoraj (holender, zaraz chyba skończe, bo ten głupi edytor kasuje mi kawałek tekstu jak piszę 'ż' - zdanie do 'niż' napisałem już 4x... wrrr... znowu sobie skasowałem kawał tekstu, przerzucam sie na SciTE) Nie wiem do końca jak to możliwe, bo już wczoraj było makabrycznie, ale jednak. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić jak można tu funkcjonować bez klimy.Dzisiaj zacząłem od "Cośtam cośtam Real-time global illumination cośtam cośtam". Course stanowił przegląd ostatnich nowinek w temacie liczenia oświetlenia globalnego w czasie rzeczywistym (SSAO, SSGI, reflective shadowmaps, imperfect shadowmaps). Porywające to może nie było (uczciwie też przyznam, że przez pierwszą godzinę wykładu pisałem poprzedni wpis i nie do końca uważałem) ale na koniec pokazano trochę ciekawych demek. Większość pokazanych technik na razie nie nadaje się jeszcze do zastosowań w grach (20fps-ów na CornellBoxie to jednak nie jest to...) ale pewnie za kilka lat tego typu algorytmy zaczną robić sie bardziej popularne, dlatego warto wiedzieć co w trawie piszczy.
Potem była jakaś posucha. Właściwie żadnych interesujących wystąpień. Dlatego wybraliśmy sie na zwiedzanie exhibition (przy okazji nabyłem znakomity niebieski kubek z Siggraphu 2007 za jedyne $3 (dla porównania, tegoroczny kosztował mnie $15). Wystawa wyglądała dość podobnie jak to co dzieje się na GDC. Może była trochę większa ale spodziewałem się czegoś jeszcze większego. Było trochę firm pokazujących systemy do mocapu, było trochę trójwymiarowych drukarek.
O! I było SpeedTree! Oczywiście, jak koleś zobaczył mojego badge'a to strasznie sie ucieszył i zaczął mnie zapewniać, że CDP to jego najulubieńciejszy klient. Pogadaliśmy oczywiście chwilę co ciekawego jest w nowej wersji biblioteki (wygląda coraz lepiej! modelowanie drzew jest naprawdę fajne, można zginać gałęzie, ucinać itp. od strony kodu też coraz lepiej - biblioteka podzielona została na kilka warstw (wczytywanie drzew, zarządzanie dużą ilością drzew, rendering, trawa) z których można korzystać niezależnie - myśle że warto od razu poprosić ich o ewaluację).Po lunchu najciekawiej zapowiadał się wykład o produkcji efektów specjalnych do nowego Terminatora, Star Treka i Transformersów. I faktycznie, wykład był pierwszorzędny. Ludzie z Industrial Light & Magic pokazali mnóstwo sztuczek jakich użyli przy tworzeniu efektów, całą masę fajnych konceptów, opowiadali o współpracy z reżyserami i aktorami (koleś robiący efekty do Star Treka opowiadał np. jak oglądał 10 poprzednich filmów, jak to ujął: zajęło mu to 25 heinekenów - sounds familiar ;-). I na tym wtorkowa konferencja się zakończyła. Jutro ciąg dalszy.
Po południu poszliśmy poszlajać sie trochę po okolicy. Dzisiaj udało mi sie niczego nie zgubić, ale pewnie dlatego że miałem ze sobą tylko aparat. Jak tak chodziliśmy po okolicy, zauważyłem że cała masa budynków, knajpek jest zniszczona i opuszczona. Po prostu stoi sobie budynek który w środku jest totalnie zniszczony. Ciekawe czy to jeszcze zniszczenia po Kathrinie, czy po prostu zawsze tu tak było. Skłaniałbym sie nawet do pierwszej wersji, ale bardzo często jest tak że takie rudery sąsiadują z budynkami w całkiem niezłym stanie (ale raczej nie tak niezłym, jak gdyby były odrestaurowane kilka lat temu). Może spróbuje jutro kogoś podpytać.Jutro wieczorem impreza u Disneya (ciekawe czy Myszka Miki ostro tankuje), więc kolejne newsy mogą być z drobnym poślizgiem.

1 komentarz:

  1. Na Myszke bym uwazal: http://www.southparkstudios.com/clips/221275

    OdpowiedzUsuń