Zgodnie z obietnicą zaczynam sprawozdanie z GDC.
Do San Francisco przyleciałem w niedzielę. Lot z Los Angeles trwał raptem godzine - fajna sprawa - ledwo wystartowaliśmy i już trzeba sie było przygotowywać do lądowania.
San Francisco wydaje się jakieś smutne. Virgin Store na rogu 4th i Market zamknięte (choć to chyba ogólnoświatowy trend), sklepy Sony naprzeciwko Moscone też. Zlikwidowali sklep Disneya przy Union Square, a stojącego obok Bordersa właśnie likwidują. Tylko GDC w tym samym centrum co zawsze, tylko zamiast w jednym budynku jak w 2005, teraz odbywa się już we wszystkich trzech.
Poniedziałek i wtorek to zawsze dzień tutoriali. Nigdy wcześniej na nich nie byłem, ale chyba niewiele straciłem. Poszedłem na te poświecone DX11 i okazły się być jakąś totalną porażką. Wiekszość prowadzących nie powiedziała absolutnie niczego ciekawego. Chwalebnym wyjątkiem był Johan Andrersson z DICE'a (opowiadał o użyciu DX11 w silniku Battlefielda 3) ale akurat on zazwyczaj mówi z sensem.
Potem było już tak tragicznie, że koło 17 po prostu się ulotniłem. Jest tu akurat kilkoro ludzi z którymi pracowałem w LH wiec troche się poszwędaliśmy po okolicy i wypiliśmy pare piw.
Dzisiaj chyba będzie jeszcze gorzej, bo jedyne dostępne opcje to tutorial Kinecta (chyba sobie jednak daruje...) albo Unity - tam może na chwile się przejdę, bo pracuje tam jeden Polak, zobaczę kto to taki.
A o 15 robimy sobie testową prezentacje. Cały czas mówię o jakieś 3-4 minuty za długo. Albo będę musiał coś przyciąć, albo mówić znacząco szybciej. Trochę zaczynam sobie pluć w brodę, że nie zdecydowaliśmy się zrobić z tego materiału dwóch osobnych sesji. Ben też trochę narzeka, że miejscami chciałby powiedzieć więcej - ale cóż, może następnym razem.
Wczoraj trochę się przeraziłem na tych tutorialach, bo wiekszość mówiących chodziła i mówiła jednocześnie! Ja taki gonzo chyba jednak nie będę i będę się trzymał pulpitu...
wtorek, 1 marca 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
No tak, chodzenie i mówienie jednocześnie wygląda na Level 2. Zresztą jak się nie potrafi, to nic strasznego, bohaterowie Resident Evil też nie potrafią chodzić i robić czegokolwiek innego (choć oni strzelają, a nie mówią).
OdpowiedzUsuńA z LA do SF nie ma jakiegoś fajnego superszybkiego Amtraka?